Oficjalna strona Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustroniu Morskim

przesądy strażaków

Przesądy strażaków z Polski i zagranicy 

Chyba każda grupa zawodowa tak i  strażacy, zarówno zawodowi jak i ochotnicy mają swoje przesądy. Nasi koledzy za wschodniej granicy mają ich nawet sporą ilość, zaczynając od miauczącego kota u dyspozytora, kończąc na czyszczeniu ubrania bojowego. Podobnie jest w Polsce.

 

Strażacy w Rosji mają naprawdę wiele przesądów. Jednym z nich jest na przykład to, iż nie czyści się butów czy ubrania specjalnego. Ci, którzy wyczyszczą swojego „nomexa” są bliżej nieprzespanej i pracowitej nocy. Tak samo jest z nowym ubraniem, aby mieć spokojną noc należy nowe ubranie doprowadzić do stanu w jakim było wcześniej użytkowane. Podobnie jak u nas, tak i u strażaków z  zagranicy panuje przekonanie, że mycie samochód ratowniczo - gaśniczy zwiększa prawdopodobieństwo wyjazdu. Co ciekawe przesąd z myciem auta sprawdza się nie tylko w PSP, ale również w Ochotniczej Straży Pożarnej. Wielu moich znajomych druhów po „wypucowaniu czerwonej bestii” jeszcze w  ten sam dzień "udawała" się alarmowo do zdarzenia.

Nie wiedzieć dlaczego, nawet za granicą ludzie są ostrożni co do kotów. Strażacy za wschodniej granicy uważają, że gdy kot zawita do dyspozytora i będzie głośno miauczał to na pewno trafi się pożar. My natomiast bardziej obawiamy się czarnego kota, który przebiega nam przez drogę. Jednak morał nasuwa się jeden, a mianowicie- czarny kot równa się nieszczęście.

Inną ciekawostką jest to, że strażacy w Rosi na zmianie służby życzą sobie suchych rękawów. Zamoczenie tej części ubrania może skutkować tym, że wyjedzie się do pożaru. Owi ratownicy nie czyszczą też „koguta” na dachu samochodu bojowego. Twierdzą bowiem, że w najbliższym pożarze ktoś zginie.

W Polsce panuje przesąd, który mówi o tym, że nie można przechodzić pod drabiną. Jak twierdzą nasi dziadkowie wróży to nieszczęście. Ale czy rzeczywiście tyczy się to też strażaków, którzy przez całe swoje życie pracują z różnego rodzaju drabinami? W końcu ilość wypadków w straży jest dużo mniejsza niż sądzi większość społeczeństwa.

W dalekiej historii nasi rodacy praktykowali różne zabobony i wierzenia. Aby nie nawiedziły ich żadne klęski, wierzyli w zakaz plucia na ogień, pożyczania ognia czy gaszenia pożaru powstałego od pioruna.

© 2011 Urząd Gminy Ustronie Morskie, ul. Rolna 2, 78-111 Ustronie Morskie, tel. 094 35 15 535
ustronie-mor@post.pl, www.ustronie-morskie.pl